W tamtych czasach wierzono, że człowiek nie tylko jest częścią natury, ale również jest jej poddany. To od niej zależy jego los i jest zdany na jej łaskę. Katastrofy żywiołowe takie jak susze, burze, grad, ulewy były postrzegane jako kara za złe uczynki i postępowanie. Niszczyły to, na co ludzie ciężko pracowali, plony, zbiory, domy. Chcąc tego uniknąć składano ofiary Bogom, myśląc, że w ten sposób zyskają ich przychylność, co pomoże im przeżyć.